Narodziny duszy - Artysta Anastazja Markowicz_product_product
Kliknij i powiększ obraz lub przesuwaj kursorem po obrazie.
Narodziny duszy - Artysta Anastazja Markowicz

Anastazja Markowicz
Narodziny duszy

Obraz olejny na płótnie, Anastazja Markowicz, 2016

Rozmiar 90 x 130 cm

Anastazja Markowicz,
„Narodziny duszy”,

olej na płótnie,90 x 130 cm, 2016.

Niedostępny.

Status: Niedostępny

Biografia Artysty


Anastazja Markowicz
 to surrealistyczna malarka pochodząca z Ukrainy, znana jest z wielu światowych wystaw i publikacji, urodzona w mieście Briczany.
W 1990 roku zaczęła studia w szkole Plastycznej w Czerniowcach, którą ukończyła z wyróżnieniem.

Ponadto ma w dorobku kilka indywidualnych i zbiorowych wystaw, m.in.: w Narodowym Muzeum we Lwowie, Bukareszcie, czy Kijowie – po zaproszeniu Ministerstwa Kultury Ukrainy.

W 2007 roku została wyróżniona spośród kilkuset artystów z Ukrainy do katalogu “Świat Lewkasu”, pod patronatem Prezydenta Ukrainy. W roku 2009 rozpoczęła studia na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. Po dzień dzisiejszy Anastasiya Markovych jest zaangażowana w artystyczny rozwój swojego rodzinnego miasta. Czerniowce,  bo to o nich mowa, słyną jako miejsce przyciągające artystyczne dusze takie jak: Taras Shevchenko, Paul Celan, Volodymyr Ivasyuk i wielu innych. Anastasiya Markovych właśnie w takim artystycznym, klimacie zaczynała tworzyć i doskonalić 
swoją sztukę/ Obecnie artystka mieszka i tworzy w Polsce.

Anastazja Markowicz o sobie:
Od dzieciństwa mnie z bratem otaczały stosy różnych książek naszych rodziców, rozmowy o rzeczach niezwykłych i fantastycznych, o świecie i o wszechświecie, o miejscu człowieka i o tym kim on naprawdę jest. 
To wszystko krok po kroku, rok za rokiem otwierało przede mną bramy do magicznego świata, do świata legend, mitów, gdzie na ziemi żyli ludzi mądrzy i szczęśliwi o niezwyklej wewnętrznej ich sile. Ich Serca mocno biły, wraz z ich czystą Duszą, a ich słów nie rozwiewał wiatr gdyż były one szlachetne. Przyroda ich tylko otaczała, bo z szacunkiem się do niej odnosili tak jak i do samych siebie.
Nie było strachu w ich umyśle, ale odwaga połączona z dobrocią.

Wystawy:

2004- Wystawa w „Petergofskich targach”, Czerniowce

2004- Wystawa w Odessie, Galeria sztuki „Da Da Da”

2004-Wystawa indywidualna w „Salonie Sztuki” w Czerniowcach

2005- Wystawa „Świat Lewkasu” we Lwowie w Muzeum Narodowym i Galerii Lwowskiej

2005- Wystawa w Czerniowcach, malowanie na drewnie w Art Muzeum.

2006- Wystawa indywidualna w Czerniowcach „Salon Sztuki”

2007- Zaproszenie i wyroznienie do katalogu „Swiat Lewkasu”

2008- Wystawa w stolicy Rumunii, Bakareszcie „Swiat Lewkasu”. Wystawa odbyła się w konsulacie Ukrainy.

2008- Wystawa indywidualna w „Salonie Sztuki”, Czerniowce.

2011- Wystawa na zaproszenie Ministerstwa Kultury, Narodowe Muzeum Literatury.

2014- Wystawa indywidualna w Ratuszu, Częstochowa. Wystawa odbyła się wraz z Aukcja „Polskie Malarstwo Współczesne” organizowane przez DESA.

2015- Wystawa indywidualna ‚Retrospektywa’ w Konduktorowni, Regionalne Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych w Częstochowie.

Publikacje:

2004- Artykuł w Newsweeku(edycja polska, 3/2004 Magdalena Łukaszewicz)

2005- List od burmistrza Czerniowcow, Mikołaja Fedoruk

2005-Artykul w Ukraińskim Czasopiśmie „Wersje” nr4511-11/18-11 2005, tytuł „Utalentowana Nastia” z G. Czeredarik

2007- Katalog „Świat Lewkasu” pod patronatem Prezydenta Ukrainy, za inicjatywa Ministerstwa Kultury i Turystyki i Akademii Sztuk Pięknych. Edytowany przez Profesora Mikołaja Storozenko

2007- Certyfikat wydany przez Czebykin A.V., Prezesa Akademii Sztuk Pięknych

2008- Artykuł w Ukraiśskim czasopiśme 'Wersje' nr 51(258) 19-12/26-12 2008 ' Talenty rodziny Markovych'

Opis obrazu

Obraz olejny na płótnie, Anastazja Markowicz, 2016

Rozmiar 90 x 130 cm
Interpretacja KoneserSztuki.pl:

"Narodziny duszy"

Rozpalałem właśnie ogień w kominku, gdy weszła Piękne Włosy z mężem Czarnym Jeleniem.
Poczułem ulgę. Obiecali przyjść, jednak znając indiańskie pojęcie czasu oraz nieśmiałość Indianek miałem wątpliwości.

Staruszka spojrzała na mnie.
O czym mam ci opowiedzieć?
O sobie, wszystkim co się wydarzyło, odkąd byłaś dziewczynką, oraz o wizji – odparłem, dokładając kawałki drewna do ognia.
- Ach! Zostalibyśmy tu do śmierci – roześmiała się Piękne Włosy. - Tak wiele się wydarzyło.

-I dlatego chcę wysłuchać twojej historii, chcę opowieści o kobiecie która długo żyła. O kręgu życia i narodzinach dusz.
Czarny Jeleń usiadł na krześle, wyprostowany powoli wypuszczał dym z ozdobionej piórami orła fajki.
O kolana oparł jakąś paczkę. Robił przy tym tajemnicze miny.

-Urodziłam się po drugiej stronie Wielkiej Rzeki u ujścia Śliwkowego Strumienia, w miesiącu w którym Żółty Pies i jego wojownicy zostali zabici przez Paunisów.
- Opowiedz mi o byciu dziewczynką, Piękne włosy – poprosiłem.
Uśmiechnęła się a jej oczy były pełne łez.

- Gdy przyszłam na świat byliśmy szczęśliwym ludem. Było dużo jedzenia i mogliśmy się śmiać.
Nawet dziś słyszę te śpiewy, bębny i tańce. Pamiętam dziadka i jego w połowie czerwoną i w połowie niebieską tarczę. Była piękna i to był silny lek. Każdego wieczoru, wymawiał słowa, który biali nazywają poezją lub modlitwą. Dla niego były święte:

„Zabiłem jelenia
Zgniotłem konika polnego
I rośliny którymi się żywił
Zraniłem serce
Starego drzewa rosnącego strzeliście
Zabrałem rybę z wody
I ptaka z nieba
W moim życiu potrzebowałem śmierci
Ażeby podtrzymać swoje życie
Kiedy umrę będę musiał dać życie
Tym co mnie karmili
Ziemia otrzyma me ciało
I podaruje je roślinom
I gąsienicom
Ptakom
Kojotom
Każdemu w odpowiednim czasie aby
Koło Życia nie zostało przerwane”

-My, Indianie, żyjemy w świecie symboli i wyobrażeń, w którym to co duchowe i ziemskie są jednym. Dla ciebie symbole są po prostu słowami, mówionymi lub napisanymi w książce. Dla nas są częścią natury, częścią nas samych...
- Pamiętam dobrze, jak rody Wron przeniosły się w góry. - w jej oczach pojawiła się tęsknota.
- Pamiętam było lato, jagody czerwieniły się, z grupą innych dziewcząt ścigaliśmy się konno, śpiewałyśmy i bawiliśmy się, zatrzymywałyśmy się nawet by popływać w strumieniu.
Obwoływacz jechał przez wioskę, mówiąc ludziom by rano byli gotowi do wyjazdu. We wszystkich namiotach dzieciom zaczynały błyszczeć oczy.
Chciałam być podobna do Matki, nosiłam na plecach lalkę, jak kobiety noszą niemowlęta i miałam małe tipi (namiot), który rozstawiałam dokładnie tak jak duże w obozie. Obwoływacz wziął mnie na pięknego gniadosza i wtedy ją upuściłam i starając się ją pochwycić spadłam, tracąc przytomność.
Wyjazd wstrzymano a ja trafiłam w ręce Dobrego Słońca, naszego medicine man.
Obudziłam się w jego namiocie, przez moment słysząc uzdrawiające pieśni, grzechotki i dźwięk bębna. Zapadłam w sen. Zobaczyłam więcej niż potrafiłam zrozumieć, zrozumiałam że widzę świętość - Narodzenie dusz.

Po kilku dniach powróciłam do siebie i przenieśliśmy się w Góry Skaliste.
Po latach, już tutaj w rezerwacie odwiedziła mnie Nastienka, malarka. Bardzo pokochała nas i nasze opowieści. Namalowała obraz z mojego snu „Narodziny duszy”. 
Czarny Jeleń rozerwał papier. 
 Piękna Włosy wstała, złożyła koc na krześle.
- Jest Twój. 
Rozległo się delikatne pukanie do drzwi.

Gwarancja Satysfakcji.

Obejrzyj obraz Anastazji Markowicz, w swoim domu.
14 dniowy okres próbny z gwarancją zwrotu pieniędzy!
Każdy obraz starannie pakujemy w skrzynię i ubezpieczamy na czas transportu.

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież