|
To zdumiewające i dziwne, jak drobny przedmiot, który na ogół zaliczany do akcesoriów damskiej mody, spełniał wielorakie funkcje w ciągu swojej historii, liczącej już tysiące lat. Historia wachlarza, wydawałoby się, zupełnie zbędnego przedmiotu, obfituje w niezwykle ciekawe aspekty z punktu widzenia m.in. historii sztuki, jak i historii obyczajów. |
|
Więcej…
|
|
Nikogo chyba przekonywać nie trzeba, że zegary stały się modne, że fascynują wytrawnych koneserów, miłośników sztuki i zbieraczy, że wiedza na ich temat systematycznie się pogłębia. Nie bez racji bynajmniej zegar cieszy się powodzeniem, gdyż w istocie jest obiektem szczególnym, który jak żadne dzieło naznaczone piętnem artyzmu, łączy w sobie i zespala sens utylitarny, dekoracyjny i treściowy. Bo nie tylko wyznacza rytm życia codziennego oraz może kreować lub potęgować nastrój wnętrza, ale również funkcjonuje w sferze stricte ideowej, bądź to jako obrazowa metafora Wszechświata, symbol Boskiej Mądrości tudzież Czasu, znikomości doczesnej egzystencji, bądź atrybut Umiaru, Pilności, Roztropności, Dostojeństwa i Godności czyli owych pozytywnych wartości, jakie rodzi niepokój o życiową kondycję człowieka. Zegar ma ciało (obudowa) oraz duszę (rytmicznie poruszający się mechanizm) i dlatego pobudza wyobraźnię i zmysły, a zarazem apeluje do intelektu i skłania do refleksji. |
|
Więcej…
|
|
Czy można by pokusić się o trawestację znanego przysłowia i stwierdzić: "pokaż mi swój zegarek, a powiem ci kim jesteś"?
O, tak - jeśli widzę człowieka w eleganckim garniturze i drogich butach, któremu spod mankietu wystaje elektroniczny, sfatygowany zegarek z początku lat 90. nie mam złudzeń - daleko mu jeszcze do "businnes class"... Mówiąc jednak poważnie, cieszę się, że Polacy wreszcie dostrzegli konieczność posiadania dobrego zegarka, a nawet kilku zegarków na różne okazje. Inne funkcje spełniają przecież zegarki sportowe, a inne zegarki eleganckie pasujące do garnituru czy wieczorowej sukni. Zegarek jest częścią naszego ubioru - kupienie dwóch różnych, porządnych zegarków to naprawdę nie jest ogromny wydatek. |
|
Więcej…
|
|
Zegarki kieszonkowe są od dawna chętnie zbierane. Ich uroda, doskonałość konstrukcji i działanie fascynują i dzisiaj, a czterysta lat historii jest zajmującą opowieścią. Pierwsze egzemplarze były w zasadzie tzw. zegarkami noszonymi, zwykle zawieszano je na długim łańcuchu u szyi lub przypinano do ubioru. Pojawiły się około 1500 r. w południowych Niemczech lub Włoszech, a najbardziej rozpowszechniona hipoteza przypisuje pierwszeństwo Peterowi Henleinowi z Norymbergi, który osadził mały mechanizm w pojemniku na pachnidła. Typową oprawą w tym czasie była wykonana ze złoconego mosiądzu, spłaszczona, cylindryczna, ażurowa puszka z uchylnym wieczkiem, pod którym umieszczano srebrną, grawerowaną tarczę zegarową z 24 lub 12-godzinną podziałką i jedną wskazówką. Szybko pojawiły się inne formy, takie jak: krzyż, ośmiokątna szkatułka, ludzka czaszka lub gwiazda. |
|
Więcej…
|
|
Mieszkanie mamy już umeblowane. Tu komoda, tam kanapa. Wiszą już Kossak i Fałat. Ale czegoś brakuje. Zastanawiamy się, co by tu jeszcze? I wreszcie mamy. Kupujemy zegar. Oczywiście po babci, dziadku albo jeszcze lepiej po pradziadkach. Wybór padł na zegar ścienny z biciem. I tu zaczyna się problem. Po paru telefonach dowiadujemy się, że zarówno antykwariaty, jak i bazar na Kole są w stanie spełnić nasze marzenie.
|
|
Więcej…
|
|